Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskidy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskidy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2011

Beskid Czeski - Knehynie

Wstawiam kilka fotek z ostatniej wycieczki w Beskidy Czeskie na szczyt Knehynie 1256 m. n.p.m.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

niedziela, 3 kwietnia 2011

Niedzielny Stożek

W ostatnią niedzielę wraz z Dorotą i Dawidem przeszliśmy szybko niebieskim szlakiem trasę na Stożek z Wisły Głębce. Na drogę powrotną wybraliśmy zielony. Wycieczka w sam raz na pół dnia, ładna widokowo i niezbyt męcząca. A jak tego dnia to wyglądało? Zapraszam na krótki film, może kogoś zainspiruje do wyjazdu w góry...

środa, 6 października 2010

Wielka Racza w deszczu :(

7:00

Siedzę w pociągu, jest wcześnie rano. Sam się sobie dziwię, że udało mi się wstać tak wcześnie. Ah, szkoda, że nie mogłem zostać dłużej na wczorajszej imprezie. A może mogłem, ale taki był mój wybór?
Od jakiegoś czasu czekałem na ten urlop, wyjazd w góry. Na początku miały być Tatry Wysokie na Słowacji, potem Tatry Niskie lub Bieszczady. Niestety, tak to już jest, że często los układa się nie po naszej myśli. Zabrakło towarzysza. To nic. Samotność też jest potrzebna. Chociaż na chwilę.
Jadę do Zwardonia. Czemu znowu Beskidy? Mimo, iż miałem ambitne plany spędzenia całego urlopu w górach przegrałem z pogodą. Nie, nie jestem aż takim ekstremistą, żeby cały dzień wędrować w deszczu. Tatry, Bieszczady, jeszcze przyjdzie na nie czas. Teraz realizuję plan przejścia ze Zwardonia kawałkiem granicy Polsko-Słowackiej, przejście do Rycerki i powrót do domu. 2-3 dni. Gdy pogoda będzie niekorzystna, zawsze mogę wrócić szybciej.


czwartek, 26 sierpnia 2010

Morawsko Śląskie Beskidy

Jak ja lubię wstawać wcześnie rano w niedzielę. W dzień wolny. Dziś zdobywamy Świerka (1276 m n.p.m.) drugi co do wysokości szczyt w paśmie Beskidów Morawsko Śląskich.



piątek, 22 stycznia 2010

Sobota w Wiśle czyli ja idę w góry a Małysz odśnieża chodnik pod domem:D

Sam początek dnia nie nastawia mnie pozytywnie bo pociąg którym mam jechać do Wisły jest znacznie opóźniony i finalnie jadę następnym. Godzinne opóźnienie, nic na to nie poradzę. 2 godziny w pociągu, wierzcie mi że się nie nudziłem :D.